Facebook Twitter Google Plus

Sekretarz Generalny PZUnihokeja o SuperFinale

Autor: J.Udziela

"Myślę, że to byłby bardzo dobry zwyczaj, gdyby kluby grające w naszej Ekstralidze zaczęły zabierać na mecze wyjazdowe swoich kibiców" - przedstawiamy wywiad z Panem Marcinem Rudzińskim, Sekretarzem Generalnym Polskiego Związku Unihokeja, który jednocześnie jest członkiem Komitetu Organizacyjnego SuperFinału 2017, jaki już w sobotę odbędzie się w Gdańsku.

Jakub Udziela: Do SuperFinału pozostały już tylko 3 dni, wszystko dopięte na ostatni guzik?
Marcin Rudziński: Oj, jeszcze nie. Tak naprawdę to najcięższa praca dopiero przed nami, bo trzeba przygotować niezbędne dokumenty, akredytacje, oznaczyć halę, no i przede wszystkim rozłożyć podłogę, na której rozegramy tegoroczny SuperFinał. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, całość powinna być dopięta w piątek wieczorem.


Hala AWFiS w Gdańsku
Zdj. strona internetowa AWFiS

Do tej pory odbyły się cztery SuperFinały, tj. w Rakoniewicach, Poznaniu, Zielonce oraz w Nowym Targu. Każdy z nich był inny i - na swój sposób - wyjątkowy. Czym Gdańsk chce w tym roku zaskoczyć i skusić kibiców?
- Każda z wymienionych wyżej imprez była inna, powiedziałbym - wyjątkowa. Ostatnio przeglądałem jak promowaliśmy pierwszy SuperFinał w Rakoniewicach i muszę przyznać, że dużo się od tego czasu zmieniło. Zarówno Władze PZUnihokeja, jak i przede wszystkim organizatorzy z roku na rok podnoszą poprzeczkę. Nie chcę zdradzać wszystkich tajemnic i niespodzianek, które przygotowaliśmy na najbliższą sobotę, ale będzie zarówno poważnie, jak i "smacznie". Planujemy wizytę tzw. "food trucków", co z pewnością pozwoli przybyłym kibicom na zaspokojenie głodu bez potrzeby poszukiwania czegoś na mieście. Chętni będą mogli także zapisać się jako potencjalni Dawcy Komórek Macierzystych (DKMS). Ponadto konkursy, które już trwają na Facebooku, odbędą się też w czasie zawodów. Tylko ci, którzy przyjadą do Gdańska, będą mogli się przekonać, że nie będzie nudno.

 
Nasze konkursy wsparły m. in. takie znane marki jak "Ziaja" czy "Trefl"

Gdańsk jest drugim co do wielkości miastem, w którym odbędzie się SuperFinał. W jaki sposób promujecie imprezę na jego terenie?
- To fakt: tak duże miasto jest sporym wyzwaniem promocyjnym. Oczywiście chcielibyśmy, aby plakaty i billboardy widniały w każdym zakątku miasta, ale na to nie możemy sobie póki co pozwolić. Powiesiliśmy jednak billboardy w najbardziej uczęszczanych miejscach w mieście, pojawiły się także plakaty w szkołach, uczelniach oraz na tablicach ogłoszeniowych. Przede wszystkim jednak chciałbym zaznaczyć, że bardzo duży zasięg mają filmy promocyjne, które są wyświetlane na ekranach w gdańskich autobusach i tramwajach. Co nas niezwykle cieszy to także fakt, że gdańskie autobusy docierają także do Sopotu oraz Gdyni! O SuperFinale mówi się też w mediach, tj. Radio Gdańsk, największy lokalny portal internetowy trojmiasto.pl czy Radio Plus. Mam nadzieję, że jeszcze przed samym turniejem uda nam się pojawić w innych stacjach, bądź portalach. Po mieście jeżdżą już także Ople z MotorCentrum, które zostały oklejone reklamą SuperFinału. 

 

Brzmi to bardzo dobrze. Jakiej więc spodziewacie się publiki?
- Wiem, że na ten moment mamy sprzedanych około pół tysiąca biletów, a przecież jeszcze kilka dni do turnieju pozostało. Liczymy także na przyjazd większych grup kibiców z Trzebiatowa, Babimostu czy Nowego Targu. Kibice z Babimostu już podczas finału juniorów młodszych pokazali, że ich doping na wyjeździe jest jednym z najlepszych w Polsce. Na ten moment zadeklarowały się grupy, wystawiające zespoły w młodszych kategoriach wiekowych. Myślę, że to byłby bardzo dobry zwyczaj, gdyby kluby grające w naszej Ekstralidze zaczęły zabierać na mecze wyjazdowe swoich kibiców. Na początku może to być parę osób, aż z czasem liczba ta wzrośnie. SuperFinał jest najlepszą okazją, aby raz w roku spotkać się i razem świętować - przy meczach na najwyższym poziomie - zakończenie sezonu w naszych rozgrywkach. 

Na koniec powiedz jeszcze proszę, jakie są twoje typy na zwycięzców poszczególnych spotkań?
- Hm... na takie deklaracje nie dam się namówić. Wydaje mi się, że poziom tegorocznych rozgrywek jest bardzo wyrównany. Dodatkowo drużyny, które zagrają w finałach nie spotkały się ze sobą w tym sezonie ani razu. Jest to dla nich dość duża niewiadoma, co może przynieść dodatkowe emocje. Osobiście liczę na cztery świetne spotkania.

Dzięki za rozmowę i życzę samych pozytywnych emocji!
- Dzięki również i do zobaczenia na SuperFinale! Jeśli ktoś się jeszcze nie zdecydował to czas najwyższy, nie zostało dużo czasu! Jak widzicie: Kuba dojeżdża do nas aż z Nowego Targu, więc dla chcącego nic trudnego! :)


Bądź na bieżąco! Więcej informacji o SuperFinale 2017:

-> Praktyczne informacje dla kibiców
-> Profil SuperFinału na Facebook'u
-> Wydarzenie SuperFinału na Facebook'u, gdzie publikowane są m. in. konkursy dla kibiców!